Minęło 50 lat od zmaterializowania wizji kmdr. Józefa Rembisza o utworzeniu w Polsce morskiej jednostki specjalnej. W tym czasie zmieniły się realia geopolityczne oraz struktura i zadania Sił Zbrojnych RP. Odwróciły się sojusze i całkowicie zmienił sprzęt oraz wyposażenie i rekrutacja. Doszło doświadczenie z misji zagranicznych. Jednostka trwa, rozwija się i umacnia swoją pozycję, obejmując nową lokalizację – w Dziwnowie, po latach działalności w Gdyni. Pół wieku to dobry moment na przypomnienie ludzi z nią związanych, a także historii, która jej towarzyszy, współtworząc tożsamość oraz budując legendę tego szczególnego miejsca ulokowanego nad zimnym Bałtykiem.
Historia powstania Formozy
Prace związane z powołaniem Jednostki Specjalnej Płetwonurków Marynarki Wojennej rozpoczęto w 1974 r., kiedy Oddział Rozpoznania Sztabu Marynarki Wojennej powierzył kmdr. Józefowi Rembiszowi dowodzenie zespołem badawczym, którego celem było wypracowanie koncepcji działania morskiej jednostki specjalnej. Komandor Rembisz nie tylko współtworzył jednostkę, ale dowodził nią od 1975 r. (do 1982 r.) i jako pierwszy w Polsce szkolił płetwonurków dywersyjnych. Przygotowywał ich do prowadzenia rozpoznania okrętów i baz przeciwnika oraz dywersji. W praktyce oznaczało to wyszkolenie żołnierza o ponadprzeciętnej wytrzymałości fizycznej oraz konieczność wyposażenia jednostki w sprzęt umożliwiający skryte podejście do obiektów morskich. Dzięki staraniom pierwszego dowódcy na wyposażenie jednostki wprowadzono jednoosobowe pojazdy podwodne typu „Błotniak”, skonstruowane przy współpracy z Wyższą Szkołą Marynarki Wojennej oraz Wojskową Akademią Techniczną około 1979 r. W latach 80. jednostka stanowiła komponent Zjednoczonych Sił Zbrojnych Państw Stron Układu Warszawskiego. Polska zobligowała się wówczas do wydzielenia 6 grup specjalnych na czas pokoju oraz 9 grup specjalnych na czas wojny. Żołnierze ówczesnego Wydziału Działań Specjalnych szkoleni byli w zakresie skrytego przedostania się na teren przeciwnika (w tym również drogą powietrzną poprzez desant spadochronowy), umieszczania i detonacji ładunków wybuchowych pod wodą, opuszczenia okrętu podwodnego przez wyrzutnię torpedową.
Polecamy temat: Cisi łowcy. Tropiciel bojowy jako dodatkowa umiejętność snajperów >>
W latach 90. jednostka została włączona do Grupy Okrętów Hydrograficznych, przekształconej w 1992 r. na Grupę Okrętów Rozpoznawczych. Przełom XX i XXI wieku i wstąpienie Polski do sojuszu północnoatlantyckiego przyniósł zacieśnienie współpracy z morskimi siłami specjalnymi krajów NATO oraz udział w operacji Enduring Freedom w Zatoce Perskiej w 2000 r. Kolejnym zadaniem postawionym przed gdyńską jednostką było wspieranie operacji abordażowych oraz utrzymywanie gotowości nurków bojowych podczas operacji Iraqi Freedom w trakcie II wojny w Zatoce Perskiej w 2003 r. Swoją służbą żołnierze wykazali, że koncepcja wykorzystania doświadczeń sił specjalnych na morzu jest niezbędna. W 2007 r. sformowano Morską Jednostkę Działań Specjalnych podporządkowaną dowódcy Marynarki Wojennej. Oficjalnie JW 4026 została podporządkowana dowódcy Wojsk Specjalnych dopiero w 2008 r., a w 2011 jej wieloletni przydomek został uznany za pełnoprawną nazwę, dzięki czemu dziś jednostka znana jest powszechnie jako Formoza.
Cały artykuł możesz przeczytać w czasopiśmie SOF MAG 5/2025, który można kupić w sieci sklepów Empik oraz w naszym sklepie internetowym.

