Rozmowa z płk. Michałem Polaszkiem – dowódcą Jednostki Wojskowej AGAT, która w 2026 roku obchodzi 15. rocznicę sformowania.

W 2026 roku Jednostka Wojskowa AGAT obchodzi 15-lecie sformowania. To dobry czas, aby zrobić podsumowanie waszej działalności. Jakie wydarzenia z tego okresu miały największy wpływ na rozwój jednostki? Co było najważniejszym wydarzeniem, które najmocniej wpłynęło na obecny kształt JWA?

W mojej ocenie pojedyncze wydarzenie nigdy nie przesądza o kształcie całej jednostki, zwłaszcza w perspektywie piętnastu lat. Niewątpliwie największy wpływ na tożsamość JWA mieli jej dowódcy. Ich determinacja, poświęcenie oraz osobiste zaangażowanie ukształtowały jednostkę w takim wymiarze, w jakim ją zastałem. Nie sposób nie wspomnieć o założycielu i pierwszym Dowódcy JWA, śp. płk. Sławomirze Berdychowskim, którego nietuzinkowość, nowatorskie podejście do jakości szkolenia oraz wyjątkowa skrupulatność w doborze kandydatów przyczyniły się do napływu określonego zasobu ludzkiego, wyróżniającego się specyficznym profilem psychofizycznym.

Kontynuując to dzieło, płk (obecnie gen. dyw. – przyp. red.) Sławomir Drumowicz oraz płk Artur Kozłowski czerpali z dorobku pierwszego Dowódcy JWA, nadając jednocześnie jednostce nowe cechy i kierunki rozwoju, zgodne z własną wizją. Powstał w ten sposób swoisty „produkt”, kształtowany przez lata, oraz jego dziedzictwo mam dziś zaszczyt z dumą kontynuować. Będąc świadomy wyzwań stojących przede mną i Jednostką Wojskową AGAT, z optymizmem spoglądam w przyszłość.

Jeśli miałby pan wskazać osobę lub osoby najbardziej zasłużone dla powstania i formowania Jednostki Wojskowej AGAT, kto to by był?

To zawsze trudne pytanie, ponieważ powstanie i ukształtowanie Jednostki Wojskowej AGAT nie było dziełem jednej osoby, lecz efektem pracy zespołowej oraz determinacji wielu ludzi na różnych szczeblach.

Jeśli jednak wskazać osoby szczególnie zasłużone, w pierwszej kolejności należy wymienić oficerów i podoficerów, którzy stanowili trzon jednostki w jej początkowych latach – ludzi dysponujących doświadczeniem bojowym, często zdobytym podczas misji zagranicznych, potrafiących przełożyć je na realne zdolności operacyjne. To oni od podstaw budowali procedury, system szkolenia oraz kulturę służby.

W tym kontekście szczególnego podkreślenia wymaga rola pierwszego dowódcy Jednostki Wojskowej AGAT, pułkownika Sławomira Berdychowskiego. To on wyznaczał kierunek formowania jednostki, podejmował kluczowe decyzje organizacyjne i szkoleniowe oraz brał na siebie odpowiedzialność za budowę formacji o nowym, unikalnym w skali Wojsk Specjalnych profilu. Jego wizja, konsekwencja i doświadczenie stworzyły solidne fundamenty, na których AGAT mógł się rozwijać i osiągnąć pełną gotowość bojową.

Obejmując każde nowe stanowisko należy przygotować coś w rodzaju raportu otwarcia, który określa w jakiej kondycji jest dana organizacja. Czy może pan określić w jakiej kondycji i na jakim etapie rozwoju jest obecnie JWA?

Każdy dowódca, obejmując nowe stanowisko, dokonuje swoistego „raportu otwarcia”, nawet jeśli nie przybiera on formy formalnego dokumentu. To naturalny proces analizy ludzi, zdolności, procedur oraz potencjału rozwojowego jednostki.

Z obecnej perspektywy mogę stwierdzić, że Jednostka Wojskowa AGAT znajduje się na etapie dojrzałości operacyjnej. Nie jest to już formacja budowana od podstaw ani taka, która musi dowodzić swojej przydatności. Dysponujemy sprawdzonymi zdolnościami bojowymi, weryfikowanymi zarówno w kraju, jak i w ramach współpracy sojuszniczej, a także ugruntowaną pozycją w systemie Wojsk Specjalnych.

Przeczytaj także: Siłą „BOA” zawsze był zespół >>

Nie oznacza to jednak stagnacji – przeciwnie. To moment, w którym rozwój staje się bardziej selektywny i świadomy. Koncentrujemy się na jakości, interoperacyjności z sojusznikami, wykorzystaniu nowoczesnych technologii oraz na dostosowaniu się do zmieniającego się charakteru współczesnego pola walki: od działań w środowisku zurbanizowanym, przez domenę informacyjną, po ścisłe współdziałanie z innymi rodzajami sił zbrojnych.

Jeśli chodzi o kondycję wewnętrzną, największą siłą jednostki pozostają ludzie – doświadczeni żołnierze, ale również młodsze pokolenie, wnoszące świeże spojrzenie i wysoki poziom motywacji. Wyzwanie, typowe dla dojrzałych organizacji, stanowi dziś utrzymanie ciągłości doświadczenia oraz umiejętne włączanie nowych talentów i kompetencji, które będą miały znaczenie dla długofalowej gotowości.

Podsumowując, AGAT jest obecnie jednostką stabilną, wiarygodną i przygotowaną do dalszego rozwoju, świadomą swojej tożsamości oraz miejsca w strukturach Wojska Polskiego i NATO. To solidna pozycja wyjściowa, choć w wojskach specjalnych nie istnieje pojęcie „wystarczająco dobrze”. Tu zawsze pracuje się nad kolejnym poziomem.

Cały artykuł możesz przeczytać w numerze 2/2026 czasopisma SOF MAG – Special Operations Forces Magazine, który jest do kupienia w naszym sklepie internetowym oraz w sieci sklepów Empik.