Infrastruktura krytyczna (IK) stanowi filar, na którym opiera się funkcjonowanie nowoczesnych państw demokratycznych. Obejmuje ona systemy zaopatrzenia w energię, wodę, łączność, transport oraz systemy zarządzania kryzysowego, które bezpośrednio warunkują bezpieczeństwo, stabilność ekonomiczną i dobrostan obywateli. W ostatnich latach, szczególnie od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, infrastruktura krytyczna stała się priorytetowym celem w kampanii hybrydowej prowadzonej przez Federację Rosyjską przeciwko państwom wspierającym ukraiński opór zbrojny.

Infrastruktura krytyczna w wojnie hybrydowej

Kampanie hybrydowe stanową nową rzeczywistość geopolityczną. Nie jest to tradycyjna wojna militarna ani typowy konflikt asymetryczny. Rosja prowadzi „II zimną wojnę”, wykorzystując cyberataki, akty sabotażu fizycznego, operacje dezinformacyjne oraz manipulowanie sytuacją wewnętrzną w wielu państwach poprzez agenturą wywiadowczą. Strategia ta umożliwia Moskwie osiąganie celów geostrategicznych bez bezpośredniego zaangażowania sił zbrojnych, równocześnie zapewniając sobie możliwość zaprzeczenia odpowiedzialności za przeprowadzane operacje.

Dane dotyczące skali tych działań są alarmujące. Zgodnie z raportem International Institute for Strategic Studies (IISS) z sierpnia 2025 roku liczba operacji sabotażowych Rosji przeciwko europejskiej infrastrukturze krytycznej wzrosła aż o 246 procent w okresie 2023–2024. W samym pierwszym półroczu 2025 roku odnotowano co najmniej 25 publicznie potwierdzonych incydentów sabotażu, szpiegostwa bądź wandalizmu wymierzonych bezpośrednio w infrastrukturę związaną z NATO. Skalę problemu podkreśla również stanowisko Sojuszu Północnoatlantyckiego z 2025 roku, które określiło poziom zagrożenia sabotażowego jako „rekordowo wysoki” i uznało rosyjską kampanię subwersji (systematycznych dążeń do obalenia lub osłabienia rządu czy też systemu politycznego od środka przez osoby działające z ukrycia) za jedno z najpoważniejszych wyzwań bezpieczeństwa dla całej Europy.

SABOTAŻ FIZYCZNY INFRASTRUKTURY TRANSPORTOWEJ

Linie kolejowe jako strategiczne cele operacji dywersyjnych

Infrastruktura transportowa, zwłaszcza sieć kolejowa, stanowi kluczowy element strategii logistycznej państw wspierających Ukrainę. Transport kolejowy umożliwia przesyłanie dużych ilości pomocy wojskowej, sprzętu, amunicji oraz materiałów niezbędnych do funkcjonowania gospodarki Ukrainy. Z tego właśnie powodu linie kolejowe stały się priorytetowym celem rosyjskich operacji sabotażowych.

Najbardziej spektakularnym przykładem aktu dywersyjnego wymierzonego w polskie linie kolejowe jest incydent, do którego doszło w nocy z 15 na 16 listopada 2025 roku na linii nr 7 łączącej Warszawę Wschodnią z Dorohuskiem. Linia ta stanowi kluczową trasę transportu pomocy wojskowej dla Ukrainy, przebiegając przez tereny powiatu garwolińskiego i puławskiego. Operacja miała dwuetapowy charakter. W nocy z 15 na 16 listopada dokonano detonacji materiału wybuchowego C4 podłożonego pod torami w miejscowości Mika. Do wybuchu doszło w momencie przejazdu pociągu towarowego, który szczęśliwie uniknął katastrofy. Jednocześnie, w drugim etapie ataku, uszkodzono sieć trakcyjną w Gołębie i zamontowano na szynach specjalnie przygotowane metalowe urządzenia, mogące spowodować wykolejenie kolejnych pociągów.

Polecamy temat: Z GROMU do ORLEN Ochrona >>

Operację przeprowadzili dwaj obywatele Ukrainy: 39-letni Oleksandr K. i 41-letni Yevhenii I., działający na bezpośrednie polecenie rosyjskiego wywiadu zagranicznego. Fakt, że sprawcami byli obywatele Ukrainy, jest symptomatyczny dla rosyjskiej strategii operacyjnej, którą można opisać jako wojnę przez pośredników (proxy warfare). Wykorzystanie obywateli krajów trzecich, w tym przypadku obywateli Ukrainy, pozwala Rosji na osiąganie swoich celów przy jednoczesnym zachowaniu warstwy zaprzeczalności. Dodatkowym elementem jest budowanie nieufności do Ukraińców mieszkających w Polsce.

Prokuratura Krajowa wszczęła w tej sprawie postępowanie wyjaśniające 19 listopada 2025 roku, kwalifikując czyny sprawców jako szczególnie groźne dla bezpieczeństwa publicznego. Niestety obaj podejrzewani zbiegli na Białoruś 16 listopada 2025 roku, unikając aresztowania. Wskazuje to na wcześniej przygotowany plan ucieczki i możliwość wsparcia przez struktury albo białoruskie, albo bezpośrednio rosyjskie. Premier Donald Tusk publicznie potwierdził znaczenie tego incydentu, określając go mianem „aktu dywersji” mającego na celu „wysadzenie pociągu” i podkreślił zagrożenie, jakie ta operacja stanowiła dla bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej Polski.

Skutki listopadowego ataku były wielorakie. Po pierwsze nastąpiło bezpośrednie zagrożenie dla życia członków załóg i pasażerów składów jadących po uszkodzonych torach (były to 3 składy). Po drugie doszło do sparaliżowania strategicznego szlaku transportowego na kilka dni, co utrudniło komunikację na tej trasie. Po trzecie zmusiło rząd do przeprowadzenia wzmożonych inspekcji około 120 kilometrów torów przez wojsko i służby kolejowe, aby upewnić się, że nie ma kolejnych ładunków wybuchowych. Po czwarte wymusiło znaczne zwiększenie budżetu na zabezpieczenie infrastruktury transportowej, co stanowi dodatkowe obciążenie dla finansów publicznych.

Anna Grabowska-Siwiec

Cały artykuł możesz przeczytać w numerze 1/2026 czasopisma SOF MAG – Special Operations Forces Magazine, który jest do kupienia w naszym sklepie internetowym oraz w sieci sklepów Empik.