Rozmowa z dr. Pawłem Makowcem, ekspertem Zakładu Obrony Terytorialnej Akademii Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu.
Czym są gry decyzyjne i jaki mają cel?
Gra decyzyjna jest grą o charakterze symulacyjnym, w której występują dwie przeciwstawne strony i w której przebieg kształtowany jest przez decyzje graczy i ich skutki.
Każda gra – bez względu na to, czy jest konstruktywna, czy też macierzowa – zawsze będzie koncentrowała się na podejmowaniu decyzji w różnym kontekście. Chodzi o podstawy i przesłanki do podjęcia decyzji: ocena sytuacji, posiadane informacje, świadomość sytuacyjna, ale także to, co chcemy uzyskać, bądź czego oczekujemy w efekcie tej decyzji, ten end state, czyli stan końcowy.
Choć gra decyzyjna jest symulacją, nie należy jej utożsamiać z symulacją komputerową. Pojęcia „gra” i „symulacja” nie są pojęciami równoważnymi. Problemy terminologiczne pojawiły się w latach dziewięćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych, wraz z rozwojem cyfrowych narzędzi symulacyjnych, czyli symulacji komputerowych. Część osób zaczęła wówczas automatycznie utożsamiać symulację z grą i to nieporozumienie trwa do dziś.
Do kogo są adresowane gry decyzyjne?
Jeśli mówimy o grach o charakterze profesjonalnym, są one skierowane do wszystkich, którzy chcą wziąć w nich udział, ponieważ postrzegają je jako użyteczne narzędzie do realizacji założonych celów. Nie musi być to gra wojenna. Pamiętajmy o tym, że odbiorcą może być każda osoba bądź dowolny podmiot, który jest zainteresowany sprawdzeniem określonego wycinka swojej działalności za pomocą narzędzia, jakim jest gra. To jest bardzo mocna strona tych rozwiązań. Gamifikacja pewnych procesów może dotyczyć niezwykle szerokiego obszaru, począwszy od bezpieczeństwa, przez biznes, aż po kampanie medialne czy polityczne. Przykładowo istnieje kilka gier komercyjnych poświęconych wyborom, a także takich, które dotyczą zarządzania kryzysowego. To pokazuje, jak szerokie może być zastosowanie narzędzia, jakim jest gra.
Jaki jest cel gier decyzyjnych i jaki efekt mają osiągnąć uczestnicy?
Jest to pierwsze pytanie, które pada z naszej strony – czyli zespołu realizującego i prowadzącego grę – podczas spotkania z dowolnym podmiotem, który chce przygotować dla siebie grę decyzyjną, niezależnie od tego, czy jest to podmiot wojskowy, czy cywilny. Pytanie brzmi: jaki jest cel państwa gry? Zawsze mamy do czynienia z różnymi zastosowaniami, a wszystko zależy od przyjętego celu. Jeśli będziemy chcieli przeszkolić procesowo personel, będziemy mieli grę o charakterze treningowo-szkoleniowym. Istnieje grupa gier, które nazywamy w Polsce grami o charakterze procesowym.
Przeczytaj także: Mam szczęście, bo pracuję wśród pasjonatów >>
Jeśli chcemy kogoś nauczyć i przygotować do określonej zawodowej roli, organizujemy grę edukacyjną lub szkoleniową. Dzięki temu doświadczeniu element kształcenia jest wyraźnie silniejszy. Jeśli chcemy dowiedzieć się czegoś i szukamy odpowiedzi na pytania, które nas nurtują – chcemy sięgnąć poza horyzont zdarzeń – organizujemy gry o charakterze analitycznym. Trzeba jednak mieć świadomość tego, że gry analityczne nie przepowiadają przyszłości. Jeśli ktoś chce znać przyszłość, zapraszam do jasnowidza. Na temat przyszłości za opłatą powie wszystko i w dowolnej konfiguracji. Gry mogą nam pokazać wariant przyszłości, nie dając gwarancji na to, że ta opcja będzie najbardziej prawdopodobna bądź w ogóle się zdarzy. W ujęciu naukowym mówimy tu o problemie predykcyjności wargamingu, którego wyniki mają charakter indykatywny, a nie konkluzywny. Innymi słowy – nie przewidujemy przyszłości.
Cały wywiad możesz przeczytać w SOF MAG 4/2026, który można kupić w naszym sklepie internetowym oraz sieci sklepów Empik.
