Wojskowy Klub Biegacza Meta to stowarzyszenie powstałe 2 stycznia 1995 r, przez które przewinęło się 566 osób. Członkami klubu, który powstał przy 1. Pułku Specjalnym Komandosów, byli żołnierze od szeregowego do generała, funkcjonariusze policji, służby więziennej, SOP, straży pożarnej i leśnej oraz cywile. Obecnie najmłodsza z nich ma 7 lat, a najstarszy 84. Przez trzy dekady zdobyli 12 medali mistrzostw kraju i aż 17 razy byli tuż za podium.
Pierwszą imprezą, którą w Polsce zaczęto kojarzyć z Metą był Bieg o Nóż Komandosa, rozgrywany od 1997 r. Kolejne to Maraton Komandosa, Bieg Katorżnika oraz Setka Komandosa. Te komandoskie biegi cieszą się niezwykłą estymą i popularnością wśród mundurowych oraz cywilów. Podobnie prekursorskie, ale już na rynku cywilnym były: Bieg Noworoczny, Zimowy Maraton na Raty czy Bieg z Jajami (Wielkanocny). Na imprezy Mety zjeżdżali zawodnicy z całej Polski, a spoza jej granic startowali przedstawiciele 29 państw, w tym tak odległych jak Australia, Korea Płd., Brazylia czy Kanada. Natomiast „Meciarze” zdobyli aż 94 kraje i 16 terytoriów autonomicznych.
Członkowie klubu startowali w 7184 imprezach, głównie lekkoatletycznych, ale też w biegach narciarskich i na orientację oraz w zawodach na rolkach, pływackich czy psich zaprzęgów. Rywalizowali również w triatlonie, biatlonie i kolarstwie. Z 566 członków 310 ukończyło maraton (w tym 27 pań), 117 bieg ultra (15 pań) na dystansie do 100 km, 43 (6 pań) ponad 100 km, 7 (3 panie) ponad 200 km, a 1 zawodnik – ponad 300 km. Najdłuższe dystanse jednorazowo przebiegli: Tomasz Kuliński (342 km), Zbigniew Rosiński (264 km), Tomasz Kubisz (258 km) i Dorota Kubisz (257 km).
Polecamy temat: XII GROM CHALLENGE – Siła i Honor >>
W innych dyscyplinach na uwagę zasługują: Robert Woźnica i Tomasz Kobyliński (dzierżący tytuł „Żelaznego Człowieka” po ukończeniu Iromana) oraz Andrzej Buba (w czasie jazdy na rowerze z siodełka nie schodził przez 354 km). Największą wytrwałością na trasach wykazali się: Tadeusz Ruta (ukończył 266 maratonów i 78 biegów ultra), Aleksy Szablicki (odpowiednio: 238 i 105) i Ewa Kasierska (260 i 54). Ta trójka znajduje się na światowej liście osób, które przebiegły ponad 300 maratonów. Natomiast ponad 100 maratonów pokonali natomiast: Zbigniew Rosiński (188) Wiktor Kuśmierek (179), Michał Walczewski (148), Tomasz Kubisz (118) i Dorota Kubisz (101).
Członkowie klubu zorganizowali aż 537 imprez sportowych (w tym 57 na terenie innych państw). Najwięcej w Afganistanie (26), ale najliczniej obsadzony bieg odbył się w Republice Konga (pobiegło 217 osób) oraz w Iraku (204 zawodników). We wszystkich lublinieckich zawodach metę osiągnęło 97.870 zawodników, którzy w sumie przebiegli ponad milion kilometrów (dokładnie 1.095.208 km). Wśród biegnących było 9 generałów, 12 olimpijczyków, 2 mistrzynie świata, 2 posłów, 1 ambasador.
Najmłodsi, najstarsi, najlepsi
Obecnie Meta zrzesza 79 członków. W klubie jest też pięcioro tzw. „członków z urodzenia” (to dzieci, których oboje rodzice są zawodnikami Mety). Najmłodszego „Meciarza” i najstarszego dzieli 76 lat. Najmłodszym jest siedmioletnia Pola Rosińska, córka obecnego prezesa klubu i najbardziej utytułowanej zawodniczki Karoliny Pilarskiej. Pola pierwszy maraton zaliczyła, będąc jeszcze w łonie mamy (był to też pierwszy w karierze maraton jej mamy).
Cztery pokolenia dzielą Polę Rosińską od aktora Jacka Domańskiego (najstarszego członka klubu). Artysta grał m.in. w „Bokserze”, „Zniczu olimpijskim”, „Trzeciej granicy”, „Człowieku z marmuru”, „Człowieku z żelaza”, „Jeziorze Bodeńskim”, „Labiryncie”, „Korczaku” i „Złocie dezerterów”, „07 zgłoś się”, w Mecie jest od 2006 r. Kiedy w 1962 r. służył w 6. Dywizji Powietrznodesantowej zagrał Franka w kultowym filmie „Czerwone Berety”.
To już 30 lat
Wojskowy Klub Biegacza Meta powstał 2 stycznia 1995 r. Na spotkaniu, podczas którego zapadła decyzja o utworzeniu klubu, pierwszym prezesem Mety wybrano st. chor. sztab. Zbigniewa Rosińskiego. Kierował on klubem aż do lutego 2011 r. Po nim stery Mety przejął jego syn, kpt. Łukasz Rosiński. Są teraz jedynymi zawodnikami z pełnym 30-letnim stażem w klubie. Mimo iż chorąży od lat nie jest już prezesem klubu, to do dzisiaj członkowie WKB i ludzie ze środowiska biegowego wciąż tak go nazywają.
– Mieliśmy ambitne plany. Jednak z drugiej strony czuliśmy, że nasze zamierzenia to jak marzenia ściętej głowy. Wpisanie do klubowego regulaminu wyróżnienia za medale mistrzostw Polski było niczym zapisywanie się na listę lotu na księżyc – wspomina chor. Rosiński. Tymczasem już w 2009 roku Meta miała pierwszą mistrzynię Polski (złoty medal w 24-godzinnym biegu wywalczyła Mariola Młynarska).
– To co było niemożliwe, stało się realne, a metodą małych kroczków zbudowaliśmy klub na silnych nogach. Nie ukrywam, że traktuję klub jak własne dziecko. Jako ojciec jestem dumny z tego, jak Meta przeszła od wieku niemowlęcego do lat, w których ustabilizowani mamy pracę i własne domy. Teraz wykorzystujemy wcześniej nabytą wiedzę i spożytkowujemy zdobyte umiejętności. Mozolną i systematyczną pracą doszliśmy do wielu znaczących sukcesów sportowych, marketingowych i organizacyjnych – dodaje Zbigniew Rosiński.
Klub związany z wojskiem
Wojskowy Klub Biegacza Meta od początku jest nierozerwalnie związany z lubliniecką jednostką wojskową. „Meciarze” – we współpracy z 1 Pułkiem Specjalnym, a obecnie z Jednostką Wojskową Komandosów – zorganizowali wiele udanych imprez. – Z czasem mocno związaliśmy się również z gliwicką Jednostką Wojskową Agat oraz 5. Pułkiem Chemicznym z Tarnowskich Gór. Po powstaniu Wojsk Obrony Terytorialnej wspólnie budowaliśmy podstawy sportu powszechnego w tym rodzaju wojsk. Takie zawody jak biatlon letni czy Bieg Terytorialsa na trwałe zapisały się w ich kalendarzu imprez – podkreśla kpt. Łukasz Rosiński.
Warto dodać, że kiedy powstała Meta w Polsce działało kilkanaście wojskowych klubów sportowych. Najbardziej znanymi były: Legia Warszawa, Śląsk Wrocław, Zawisza Bydgoszcz, Wawel Kraków i Grunwald Poznań. Prezesami i dyrektorami tych klubów byli generałowie i oficerowie starsi. Tymczasem Metą najpierw kierował chorąży, a obecnie kapitan. W lublinieckim klubie generałowie są… zawodnikami. W barwach Mety od 2006 r. startuje gen. dyw. rez. Roman Polko (były dowódca GROM-u). Ukończył on 43 maratony, w tym dwa Maratony Komandosa.
Nie tylko walka z czasem
Warto podkreślić, że biegacze Mety (czasami kosztem uzyskania lepszego wyniku indywidualnego) decydowali się na pokonanie trasy biegu całą grupą. W 2014 r. ośmiu komandosów z Lublińca, wśród których byli również „Meciarze”, pokonali 10 km w biegu w mundurach i butach wojskowych z miasteczka Cassino na szczyt Monte Cassino. Ośmioosobowy pododdział w szyku prowadzonym przez prezesa zameldował się na mecie z biało-czerwoną flagą. Komandosi biegli pod górę 55 min. i 9 s. Rywale biegnący w strojach sportowych z szacunkiem patrzyli na polskich żołnierzy. Z kolei w 2002 r. „Meciarze” w niecodzienny sposób pokonali trasę Maratonu Warszawskiego. – Biegliśmy przebrani w stroje więźniów, a do naszych nóg były przypięte łańcuchem kule. W formie happeningu chcieliśmy protestować przeciwko ówczesnej próbie wymazania Maratonu Warszawskiego z kalendarza imprez – wspomina chorąży Rosiński.
11 medali Mistrzostw Polski
Niewielki klub z Lublińca może się pochwalić zdobyciem 11 medali mistrzostw Polski w kategorii seniorów. Reprezentanci Mety wywalczyli trzy tytuły mistrzowskie: Karolina Pilarska (na królewskim olimpijskim dystansie maratonu), Mariola Młynarska (w biegu 24-godzinnym) i Marcin Błaziński (w półmaratonie). Ponadto zdobyli po cztery srebrne i brązowe medale. Dorobek medalowy byłby znacznie większy, gdyby zawodnicy z Lublińca mieli więcej szczęścia na finiszu rywalizacji podczas mistrzowskich imprez. Stanęli bowiem aż 17 razy tuż obok podium, a najwięcej czwartych miejsc na mistrzostwach kraju (dziewięć) zajęła Karolina Pilarska. Ona odniosła również największy sukces na arenie międzynarodowej (dwukrotnie wywalczyła tytuł drużynowej wojskowej mistrzyni świata w maratonie – w 2016 r. w Turynie i w 2018 r. w Bejrucie). Zdobyła też brązowy medal indywidualny na wojskowym czempionacie w maratonie w 2016 r.
Najlepsi w rankingach
Liderem rankingu biegaczy, którzy ukończyli najwięcej biegów na dystansie maratońskim (42 km 195 m) jest 70-letni mjr rez. Tadeusz Ruta. Pokonał on 266 maratonów i 78 biegów ultra (czyli na dystansie dłuższym od maratonu). M.in. pokonał 15 „setek” (biegów) o dystansie powyżej 100 km) oraz 7 biegów dobowych (w których zawodnicy biegną przez 24 godz.), w tym jeden kończąc z tytułem wicemistrza Polski. W 2005 r. zajął szóste miejsce w słynnym greckim Spartatlonie (dystans 246 km pokonał w 28 godz. 57 min., był to wówczas najlepszy wynik osiągnięty przez Polaka w tej imprezie). M.in. za ten sukces został doceniony w Plebiscycie „Polski Zbrojnej” na Najlepszego Sportowca Wojska Polskiego w 2005 r. (zajął 10. miejsce i został pierwszym zawodnikiem Mety uhonorowanym w wojskowym plebiscycie sportowym). Natomiast 10 lat później laureatem „Nagrody specjalnej” w Plebiscycie na najpopularniejszych sportowców Wojska Polskiego w 2015 r. został st. chor. sztab. Zbigniew Rosiński. Z kolei w 2013 r. chorąży Rosiński został laureatem Buzdygana – „wojskowego Oskara” – przyznawanego przez „Polskę Zbrojną”. Redakcja wyróżniła go za to, że „rozbiegał polską armię”.
W historii klubu zapisała się też Diana Gołek, jedyna zawodniczka, która wygrała prestiżowy bieg Wings for Life. Biegaczka Mety była najlepsza w holenderskiej edycji tej imprezy w 2016 r. Pokonała 38,91 km i z tym wynikiem zajęła 66. miejsce w światowym rankingu. Diana jest zawodniczką Mety od 2007 r. W pierwszym roku startów wygrała Bieg o Nóż Komandosa i zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski w biegach górskich. W 2013 r. zajęła trzecie miejsce w maratonie w Belgradzie. Trzykrotnie zajmowała czwarte miejsca w mistrzostwach Polski.
Wspomniany już Marcin Błaziński przedwcześnie zakończył karierę, ale zdążył dla Mety zdobyć medale MP w każdym kolorze oraz dwa czwarte miejsca. Z kolei inny z „Meciarzy” Marcin Świerc, zanim wszedł do światowej czołówki biegów górskich, wywalczył dwa srebra, brąz i dwie czwarte pozycje na mistrzostwach kraju.
Warto podkreślić, że Świerc i Błaziński byli powołani do reprezentacji Polski. Ten pierwszy w 2007, 2008 i 2009 r. bronił barw kraju w mistrzostwach Europy i świata w biegu górskim. Z kolei Błaziński był rezerwowym w drużynie reprezentacji Polski na Międzynarodowym Biegu Sztafetowym Ekiden w japońskiej Chibie w 2012 r. Zaszczytu reprezentowania Polski na mistrzostwach Europy i świata dostąpili: Diana Gołek (w Mistrzostwach Świata w biegu górskim w 2007 r.), Karolina Pilarska (w Mistrzostwach Świata w biegu górskim w 2008 r. i w Mistrzostwach Europy w biegu górskim w 2009 r.) oraz Tadeusz Ruta (w Mistrzostwach Świata w biegu 24-godzinnym w 2008 i 2009 r.). Warto też dodać, że trzech zawodników Mety (Krzysztof Koselski, Stanisław Miluk i Krzysztof Szwed) startowało w Mistrzostwach Europy psich zaprzęgów w 2003 r., zaś Jacek Bajda i Marta Pilarska w 2010 r. rywalizowali w Austrii w mistrzostwach świata w biegu tyłem (wywalczyli wtedy sześć medali: Bajda dwa srebrne i brązowy a Pilarska trzy srebrne).
Nie tylko sport
Prezes Łukasz Rosiński przypomina też inne fakty.
– Najczęściej trenujemy na biegowych ścieżkach w podlublinieckich lasach. Podczas treningów nasi zawodnicy trzy razy powiadomili strażaków o wykrytych pożarach, a cztery razy uniemożliwili uciekinierom ucieczkę z Wojewódzkiego Szpitala Neuropsychiatrycznego. Natomiast współpraca z Domem Dziecka i Zakładem Karnym zaowocowała wychowawczo, edukacyjnie, m.in. nowymi członkami klubu. To jedna z większych satysfakcji w naszej działalności. Również dumą napawa nas fakt, że możemy pochwalić się zebraniem 172,5 tys. złotych na organizowanych podczas biegów akcjach charytatywnych – dodaje prezes.
Źródło informacji: WBK Meta

