poniedziałek, 2 listopada

Dwiema najważniejszymi akcjami w ramach operacji „Prime Chance”, realizowanymi przez jednostki podlegające USSOCOM, były atak na statek Iran Ajr oraz tzw. bitwa o wyspę Farsi. Warto też wspomnieć, że działaniom wojsk amerykańskich w Zatoce Perskiej w tym czasie towarzyszyły też wydarzenia, które przeszły do historii jako operacja „Praying Mantis”. Było to największe amerykańskie starcie morskie od czasów II wojny światowej, w którym swoją rolę odegrały również siły podległe USSOCOM.

Przyłapani na gorącym uczynku

Pierwsza z nich miała miejsce w nocy z 21 na 22 września 1987 roku, kiedy to jeden śmigłowiec MH-6 i dwa śmigłowce AH-6 wystartowały z fregaty USS Jarrett, aby śledzić irański okręt Iran Ajr, znany wcześniej jako Arya Rakhsh. Był to zwodowany w 1978 roku japoński okręt desantowy, wykorzystywany przez Teheran do stawiania min morskich podczas wojny iracko-irańskiej. Tego wieczoru Iran Ajr wypłynął z portu w Bandar Abbas z zamiarem zaminowania szlaku konwojowego u północnych wybrzeży Kataru. O godzinie 22:00 amerykańscy piloci, patrolując obszar ok. 12 mil od USS La Salle, dostrzegli sylwetkę niezidentyfikowanego statku. Okazał się nim wspomniany Iran Ajr. Dwa śmigłowce ustawiły się w szyku oczekującym około mili od statku, zaś trzeci zwiadowczy poleciał w kierunku podejrzanej jednostki pływającej. Pilot MH-6 nadał przez radio meldunek o statku z włączonymi światłami roboczymi, który nie prowadził wobec nich wrogich działań. Por. kmdr Thomas Blankenship, kapitan USS Jarrett, wydał rozkaz powrotu na pokład, gdy zaniepokojony pilot wiropłatu oznajmił przez radio: „Właśnie zgasili wszystkie światła!”. To natychmiast wzbudziło podejrzenia Amerykanów. Lecąc w oczekiwaniu 200 metrów za rufą statku, pilot MH-6 zameldował o podejrzanej aktywności na pokładzie, podczas której członkowie załogi „wpychali wózki sklepowe na pokład”, a następnie wrzucali je do wody. Kontradmirał Bernsen natychmiast zidentyfikował wózki jako miny i nakazał śmigłowcom przygotowanie się do walki, a sam nawiązał łączność satelitarną z Waszyngtonem, aby poprosić o pozwolenie na atak. Po zepchnięciu za burtę trzeciej miny Bernsen zezwolił na użycie wszelkich niezbędnych środków, aby powstrzymać minowanie. Otrzymując pozwolenie na atak, śmigłowce przez ok. 10 minut ostrzeliwały statek przy użyciu karabinów maszynowych i rakiet, unieruchamiając Iran Ajr. Gdy jego załoga zaczęła zrzucać pozostałe miny za burtę, śmigłowce wznowiły ostrzał, aż załoga opuściła statek. Bernsen nakazał plutonowi SEALs z USS Guadalcanal wejście na pokład dryfującego Iran Ajr. Akcję miały zabezpieczyć dwa kutry patrolowe. O świcie operatorzy SEALs weszli na pokład uszkodzonego okrętu i znaleźli dziewięć min, elementy służące do ich detonacji, a także dziennik pokładowy ze szczegółowymi informacjami o liczbie i lokalizacji ładunków wybuchowych, które zostały podłożone, oraz inne dane wywiadowcze, które wskazywały na udział Iranu w zaminowaniu wód międzynarodowych. W czasie akcji pięciu Irańczyków zginęło, a 26 zostało wziętych do niewoli. Zostali oni później repatriowani do Iranu. Po zebraniu wszystkich dostępnych danych wywiadowczych Iran Ajr został odholowany w głąb Zatoki Perskiej i wysadzony przez pododdział EOD 26 września 1987 roku.

Przeczytaj także: Operacja „Prime Chance” >>

Podobne wydarzenie miało miejsce 8 października 1987 roku. W ciągu kilku dni po zniszczeniu Iran Ajr Amerykanie ustalili irański schemat działań. Członkowie Pasdaran ukrywali się w ciągu dnia w pobliżu platform wydobywczych ropy i gazu na wodach w irańskiej strefie odpowiedzialności, a nocą kierowali się w kierunku położonej 5 mil na zachód od wyspy Farsii i 8 mil na północny–wschód od Herkulesa boi nawigacyjnej dla tankowców zwanej Middle Shoals w celu minowania tras konwojów. Mając tę wiedzę, dowódcy USA wysłali trzy śmigłowce wchodzące w skład 160th Aviation Battalion i dwie łodzie patrolowe z załogą SBU 20 w kierunku boi w nocy 8 października 1987 roku. Celem misji było założenie posterunku nasłuchowego na konstrukcji. Operujące z USS Ford śmigłowce AH-6 i MH-6 przybyły w rejon operacji jako pierwsze i zostały ostrzelane przez cztery irańskie łodzie zakotwiczone w pobliżu boi. W ich kierunku wystrzelono pocisk ziemia-powietrze odpalany z wyrzutni naramiennej oraz otworzono ogień z broni maszynowej, Po krótkiej, ale intensywnej „wymianie ciosów” Seabats, które dzięki przewadze jaką dawał system FLIR i szybkiej reakcji pilotów uniknęły trafienia, zatopiły lub uszkodziły wszystkie jednostki wroga, a następnie powróciły bezpiecznie na Herculesa. Po walce załogi amerykańskich łodzi patrolowych uratowały pięciu irańskich rozbitków, którzy ostatecznie zostali odesłani do Iranu. Jednocześnie żołnierz SEALs weszli na pokład jednego z uszkodzonych irańskich patrolowców, aby sprawdzić, czy znajduje się tam coś interesującego pod względem wywiadowczym.

Tomasz Jasionek

Cały artykuł możesz przeczytać w numerze 5/2026 czasopisma SOF MAG – Special Operations Forces Magazine, który jest do kupienia w naszym sklepie internetowym oraz w sieci sklepów Empik.